Wszystko o e-papierosach oraz paleniu
2016-06-10 13:39
 Oceń wpis
   

 Wieczory z koleżankami od pewnego czasu wcale nie zdarzają się tak często. Przez to, że każda z nas ma swoje zobowiązania, zarówno prywatne jak i zawodowe, zaskakująco często musimy przekładać i odwoływać nasze spotkania. Niemniej jednak staramy się bardzo, żeby przynajmniej raz na miesiąc móc spotkać się całą paczką i poplotkować, jak za starych dobrych studenckich czasów. Zawsze wyczekuję tych spotkań i staram się uprzedzić wszystkich innych, żeby nie przeszkadzali mi telefonami i przeróżnymi mało ważnymi sprawami, jeśli już umawiam się na spotkania z przyjaciółkami.

Już samo szykowanie się na wieczór sprawia mi ogromnie dużo przyjemności. Może to trochę wredne, ale naprawdę lubię, jak wszystkie jesteśmy singielkami i możemy naprawdę się wyszaleć i pogadać o chłopakach jak kiedyś, a nie o problemach stałego związku. Najważniejsze oczywiście są ciuchy i makijaż, ale nie można zapomnieć też o kobiecym niezbędniku, który musi zmieścić się do każdej damskiej torebki.

Oczywiście dowód osobisty i karta płatnicza, trochę gotówki. Koniecznie gumy do żucia i szminka. Od pewnego czasu również przerzuciłam się na palenie e-papierosów, przez co zawsze muszę mieć przy sobie swój sprzęt, gdyby chciało mi się zapalić.
 
Kiedyś dziewczyny dziwiły się, jak wyciągałam elektronicznego papierosa z torebki bez słowa i puszczałam kilka chmurek dymu. Teraz nikt już się nie dziwi, ja przecież nikomu nawet nie przeszkadzam. A co najfajniejsze, nie czuć z ust zapachu papierosa, ręce też nie śmierdzą, nie mówiąc o włosach. W takim wypadku ryzyko, że będzie się tańczyć z przystojnym facetem, a on będzie zniechęcony przez niemiły zapach całkowicie odpada. Zakup e-papierosa nie jest łatwy, ale można znaleźć dużo porad pod wskazanym adresem.
 
Właśnie tak uzbrojona mogę wychodzić z koleżankami na długo wyczekiwany wypad na miasto. Wtedy już nic nie jest nam straszne i jesteśmy przygotowane na każdą ewentualność. Zazwyczaj tego typu wypady kończymy u którejś z nas w mieszkaniu, gdzie zamawiamy w nocy olbrzymią pizzę i wypijamy butelkę wina, oglądając któryś z naszych ulubionych romantycznych filmów. Czuję się wtedy jak nastolatka i muszę przyznać, że czasem brakuje mi tego beztroskiego etapu mojego życia, kiedy niczym nie musiałam się przejmować i życie polegało tylko na imprezach i relaksie. Ale tak naprawdę, czy mam w ogóle prawo narzekać, mając tak cudowne przyjaciółki?